Friday, February 24, 2017

05.02.2018 W leśniczówce świzdy, gwizdy...DAMPERY dla EML20B i VT25!

Mam trochę problemów z tymi lampami, szczególnie VT25.
Mikrofonują tak samo one jak i VT62. Nawet szuranie palcem po złączach głośnikowych jest słyszane w głośnikach.

Ostatnio EML20B, która ma już swoje lata, zaczęła wpadać w rezonans. Cała szklana bańka rezonowała, co przejawiało się w dzwonieniu w głośniku. Dotknięcie jej palcem wyciszało rezonans.

Przyszedł więc czas na wyciszenie ich.

Za całe 3.50zł za sztukę kupiłem największe krążki silikonowe 33mm.


Pasują idealnie na VT25 i po sporym rozciągnięciu także na EML20B:

Czy to działa?

EML 20B została całkowicie wytłumiona i nic nie drga.

VT25 czasem potrafi delikatnie gwizdać, ale widać, ze mikrofonowanie zmniejszyło się o ok 20-30%.

Przy okazji zmierzyłem temperaturę szkła w miejscu styku z pierścieniem i VT25 ma ok maksymalnie 110C a EML 20B ok 70C, więc nie ma niebezpieczeństwa stopienia silikonu.

GM70 ma ponad 200 stopni C i tam byłby już problem.

Jest wiele innych rozwiązań jak tuleje, potrójne dociski teflonowe na pierścieniu itp, ale to rozwiązanie działa i jest tanie.

Jak samo brzmienie?

Nie pogorszyło się w sensie dynamiki jak wielu narzeka. Jest dobre.

9.01.2018

Postanowiłem kupić jednak porządniejsze dampery, bo jest to problem w moim wzmacniczu, czyli:

Herbie Ultrasonic Rx tube dampers:
http://herbiesaudiolab.net/rx.htm

Drogie jak cholera, ale wszyscy piszą, że bardzo dobre.
Obsłużą EML20B i 10y, tak wrażliwe na mikrofonowanie


Oczywiście napisze o nich jak przylecą zza oceanu.

Przy okazji przebudowuję trochę wzmacniacz i położenie lamp..dosyć nowatorskie mocowanie lampy 10y...ale o tym w innym wątku.

05.02.2018

Przyszły pierścienie!



Jak wpływają na brzmienie?
Warto?

Koszt jest spory. Jakość wykonania dobra. Trzeba tylko uważać, żeby teflonowe kółeczko nie było na samym końcu metalowego pierścienia, bo przy naciąganiu na bańkę lampy elektronowej, może spaść i twardy i naprężony metalowy drut uderzy w szklaną bańkę lampy.

Tak się u mnie stało ale na szczęście szkło nie pękło.

Jak brzmienie?

Dla mnie różnica nie jest wielka. Słychać lekkie wyczyszczenie brzmienia. Ton jest bardziej skupiony. Mikrofonowanie jest mniejsze, ale poziom jaki miałem przy jednej parze EML20B był poza granicami przyzwoitości i gdyby nie cały czas bardzo dobra emisja, bym tych lamp elektronowych dalej nie używał.

Nie jestem jakoś bardzo entuzjastycznie nastawiony. Na pewno zmiana rezystora czy kondensatora daje więcej, jednak wpływ na brzmienie jest jak najbardziej pozytywny.



Friday, January 27, 2017

03.04.2017 Renowacja wzmacniacza Audio Note P1 SE, SAGA

27.01.2017

Bliska mi osoba poprosiła o modernizację dwudziestoletniego wzmacniacza, którego brzmienie oddaliło się od tego co pamiętał sprzed lat i po prostu słuchanie muzyki wzmacnianej przez niego przestało sprawiać przyjemność.

Konstrukcja wzmacniacza mocy Audio Note P1SE jest bardzo wiekowa i to właściwie kopia schematu RCA sprzed ponad pół wieku.


Dokładnie ten sam schemat jest w integrze Audio Note OTO SE w części wzmacniacza mocy.

Mamy więc driver ECC83 pracujący w SRPP i PSE na EL84 z oddzielnymi katodami.
Sprzężenie zwrotne globalne obniża impedancję wyjściową pentod na tyle, że można stosować transformatory wyjściowe o relatywnie niskiej impedancji uzwojenia pierwotnego, podobnej do triod mocy.

Jak widać ten konkretny egzemplarz nie był długo otwierany i do tego jeszcze miał spalone i wymienione dwa rezystory katodowe autobias przy EL84. Prawdopodobnie na skutek przepalenia lampy.

Oto ta sama płytka w moim AN OTO SE Signature. Minimalne zmiany w rozkładzie elementów. Rezystory tantalowe 1W i 2W z pierwszej generacji. Przełożone pod spód 4 kondensatory katodowe lamp EL84.

Rezystory w P1 SE to folia metalowa 1W Beyschlag, stosowane w podstawowych wersjach urządzeń AN. Brzmienie dość neutralne ale z tendencją do twardości i przenikliwości. Pod spodem płytki dwa kondensatory sygnałowe AN 0.22uF PIO z folią aluminiową.

Poza obowiązkowym czyszczeniem zmieniam kluczowe rezystory na niemagnetyczne tantalowe 1W AN, kondensatory sygnałowe na AN Mylar-CU foil in oil i katodowe na ELNA SILMIC II 220uF/16V. 16V DC wystarczy, bo polaryzacja siatki sterującej lampy EL84 jest zwykle w okolicach -7.3V a na pewno nie przekracza 10V, więc 16V kondensatory to aż nadto. AN zwykle daje tutaj kondensatory na max. 25V. ELNA to najtańszy element układanki....0.75$/szt :-)
Myślałem o kondensatorach elektrolitycznych Audio Note KAISEI, ale to znacznie większy koszt a tantalowe rezystory po ok 11USD/szt. zjadły budżet właściciela.

Zmieniam więc najwrażliwsze brzmieniowo rezystory, czyli:
2x 56k w globalnym sprzężeniu zwrotnym. To ważny rezystor w tandemie z kondensatorem. Przez nie wraca cały sygnał z transformatora wyjściowego.
4x150R i 4x1K w katodach lamp EL84 - rezystory katodowe lamp są zwykle najwrażliwsze.
4x2K2 w katodach triod ECC83
2x1k grid stopper ECC83 - kolejne kluczowe i bardzo słyszane miejsce schematu.

Przydałoby się jeszcze zmienić grid stoppery EL84 4x2K2, ale zabrakło budżetu. Podobnie z rezystorami siatkowymi do masy 4x270k. Może innym razem...4x270k znałem w magazynie prywatnych części!

Przy okazji, kondensatory katodowe EL84 ELNA SILMIC II zostaną przeniesione pod płytkę PCB. Są na maksymalną temperaturę 85C, więc niebezpiecznie blisko tego co tam jest w czasie pracy (ok 70C). Pod płytką będzie znacznie chłodniej, co znacznie wydłuży ich pracę.
Pod spodem są też kondensatory sygnałowe, choć bardzo wczesne wersje tego wzmacniacza miały je także na wierzchu płytki, co widać poniżej:


To bardzo zły pomysł, bo kondensatory PIO są NIEZWYKLE wrażliwe na wysoką temperaturę. AN jednak poprawiło to niedopatrzenie poźniej.

Wszystko razem 933zł /220USD TOTAL w częściach z Kanady.

Celem modernizacji jest pozbycie się twardości i krzykliwości. Dodanie masy/grubości do brzmienia i elegancji.
Zarówno tantale jaki miedziane kondensatory sygnałowe AN zmierzają w tym kierunku brzmienia.

30.01.2017

Zabrałem się za czyszczenie urządzenia i przy pomocy pędzla, płatków do demakijażu, izopropanolu i udało mi się jakoś przygotować sprzęt do modyfikacji, choć nie było łatwo:


Podniosłem o centymetr całą płytkę na metalowych słupkach, żeby przełożyć trochę elektrolitów pod spód.

Przyszły części w zaledwie kilka dni z Partsconnexion:


Na szczęście miałem też trochę rezystorów w swoim magazynie, więc uzupełniłem części o:

  • 4x270k - tantale magnetyczne 1W -siatkowe rezystory, 
  • 2x 1k2 Shinkoh 1W na grid stoppery ecc83, 
  • 2x Riken 1W na 100ohm na siatki EL84 (dwa już były) 
  • 2x2K2 - tantale magnetyczne 1W. 
W sumie 10 sztuk. Drugie tyle zamówione.

Po 20 latach działania trzeba by też na dobrą sprawę wymienić wszystkie elektrolity w B+ i anodzie, czyli 4x220uF/500V i 3x22uF 450V....ale może w przyszłości. Niestety to kolejne 100 funtów. Dobrze by tu pasowały standardowe kondensatory elektrolityczne Audio Note 220uF/500V do zasilacza. Każdy 15 funtów +VAT.

Można oczywiście coś tańszego. Teoretycznie kondensatory na 350V też będą ok, ale kiedy padłyby lampy EL84 i nie byłoby obciążenia układu zasilania B+, napięcie wzrosłoby powyżej 350V i kondensatory by efektownie eksplodowały.

31.01.2017

Cóż to był za wieczór!
Przekleństwa, westchnienia, stres...i ulga:-)

Po czyszczeniu wzmacniacza, które zajęło dobre 1.5 godziny dzień wcześniej, przyszedł czas na zmianę elementów.
Zacząłem od najtrudniejszej rzeczy, czyli 4 elektrolitycznych kondensatorów katodowych lamp EL84. Problem polegał na tym, że były odklejone ścieżki sygnałowe i nie można było przełożyć ich pod spód płytki PCB. Bardzo problematyczne było też odsysanie lutu aby udrożnić otwory w płytce. W końcu się udało i po kolei wymieniałem wszystkie rezystory i kondensatory sygnałowe.
Kondensatory sygnałowe 0.22uF włożyłem w przezroczyste koszulki termokurczliwe, podobnie jak robi to Audio Note, aby nie dopuścic do jakiegoś zwarcia przez ich miedzianą obudowę.

Płytka PCB jest powiązana wieloma kablami, wiec bardzo ciężko było ją ustawić tak, aby było możliwe dojście z jednej strony lutownicą, z drugiej odsysaczem. Trzeba było odlutować przednie trzy kable sygnałowe i oczywiście posłużyć się gumkami do utrzymywania płytki w pionie.

24 rezystory, dwa kondensatory sygnałowe i 4 kondensatory katodowe. Wszystko zajęło 4 godziny.



Jak widać mamy fajny wybór różnych rodzajów rezystorów tantalowych.
Z przodu płytki od boków widać beżowe 1W tantale non-magnetic, obok brązowe 1W tantale pierwszej generacji magnetyczne i na środku fioletowe non-magnetic 1W Shinkoh. Dlatego tak jest, bo dołożyłem swoje 10 rezystorów z prywatnego magazynu. To znaczenie obniżyło cenę całej zabawy. Kupione były tylko 1W tantale Audio Note non-magnetic.


Tutaj mamy wszystko co zostało wyjęte ze wzmacniacza.

Brzmienie

Pierwsza godzina to dramat, bo brzmienie pozbawione dynamiki o martwej barwie.
W drugiej godzinie wszystko się otwiera, nabiera życia. Słychać bogaty harmonicznie ton rezystorów tantalowych. Jest jeszcze cień nieczystości i twardości.

Następnego dnia, po 2.5 godzinach w sumie, brzmienie już bardzo dobre.

Trzeba tak naprawdę minimum 30 godzin grania z przerwami na nagrzewanie i studzenie wzmacnicza, aby dojść do 80% brzmienia więc jeszcze potrzeba czasu, ale efekt zmian jest BARDZO DOBRY.

POLECAM!

PODSUMOWANIE

Koszt realny, gdyby ktoś nie miał magazynku własnych części to ok 2000zł za części z robocizną, bo za 100zł/godzinę pracy trzeba liczyć. Jak sam to potrafisz zrobić, będzie oczywiście taniej.

Czy to dużo?

Niemało, ale po tylu latach pracy urządzenia to po prostu trzeba zrobić, albo sprzedać urządzenie, ze względu na jego zużycie. Cena odsprzedaży akurat tego egzemplarza w takim stanie to pewnie ok 2500zł, więc jego renowacja to prawie drugie tyle.

Urządzenie lepiej utrzymane to pewnie koszt kupna/sprzedaży ok 3500zł i modyfikacja nadal nie zbliży ceny urządzenia do nowego.

Nowy AN P1SE na zwykłych częściach kosztuje na pewno sporo (widziałem cenę nawet 2900USD/Euro!...czyli ok 12 tys PLN?)
i raczej nie będzie grał lepiej niż ulepszony AN P1 SE.

Jak lubisz to urządzenie i chcesz je mieć to lepiej od razu zamówić wersję SIGNATURE z dobrymi rezystorami i kondensatorami sygnałowymi (standard obecnie to dalej rezystory Beyschlag i kondensatory z folią cynową) lub po prostu kup integrę OTO SE SIGNATURE, jak potrzebujesz obsługi gramofonu. Wymiana części później jest bardzo pracochłonna i dosyć kosztowna.

Jeżeli jesteś melomanem i słuchasz dużo klasyki to konieczna jest wersja z dobrymi częściami. Ton jest znacznie bogatszy.

W sumie chyba warto pomyśleć nad taką modyfikacją, bo otrzymuje się naprawdę dobrze grające urządzenie. Pełniejsze, bogatsze, żywsze brzmienie.

1.02.2017

Wygrzewam i słucham i....cały czas jest odrobina twardawo-metalicznej naleciałości w brzmieniu.

Zacząłem się przyglądać trwałości kondensatorów elektrolitycznych w wysokich temperaturach. Robiłem to już w przypadku OTO SE, ale teraz wgryzłem się bardziej w temat.
Zmierzyłem temperaturę przy kondensatorach katodowych 220uF/16V i podobnie jak w przypadku OTO SE jest ok 70 stopni C. Kondensatory są na 85C.
Różne wzory na żywotność podają producenci, ale wskazują np. dla ELNA SILMIC II, że trwałość przy 85C to 1000 godzin.

Podstawiając wszystko do wzoru, otrzymujemy 2800 godzin!


To piekielnie mało.

Przy kondensatorach na 105C mamy już ponad 11000 godzin pracy:


Takie tez daje obecnie Audio Note w OTO SE, są to Panasonic NHG, 105C.

Wszystkie inne kondensatory w tym wzmacniaczu pracują w temperaturze ok 50C, co daje pewnie ok 6000-7000 godzin, więc nadal to bardzo mało jeżeli są na 85C.

Przy kondensatorach na 105C, oczywiście dochodzimy do kilkunastu tysięcy godzin.

Zakładając, że ktoś lubi muzykę i przez 300 dni w roku ma włączony wzmacniacz po pracy przez 5 godzin, mamy 1500 godzin rocznie.

Łatwo więc się domyślić jaki jest stan kondensatorów w kilkunastoletnim wzmacniaczu lampowym o zamkniętej obudowie.

Widać też jasno jak ważne jest przekładanie katodowych kondensatorów przy EL84 pod spód płytki drukowanej.

Zamówiłem więc na wymianę 3 kondensatory 22uF/400V (Panasonic NHG 105C) w anody ECC83 i 4x220uF/450V (koreańskie Samyoung TLS 105C) do zasilania B+. Na szczęscie to zaledwie 80zł za wszystko.

Bez tej zmiany to wszystko jednak bez sensu.


2.02.2017

Zastanawiałem się jeszcze jak tu wyrzucić resztę Beyschlagów z toru sygnałowego i zerknąłem do pojemnika z prywatnymi częściami. Znalazłem tam stworzony kiedyś na potrzeby katody GM70 super rezystor powstały przez równoległe połączenie kilku 2W tantali. To są rezystory 2K7. Do układu potrzebuje 2K2, ale to grid stoppery!

Grid stopper to po po prostu dolnoprzepustowy filtr RC stworzony z tegoż rezystora i pojemności Millera lampy. Ma ona zadanie odcinać najwyższe częstotliwości poza pasmem akustycznym i zapobiegać oscylacjom wysokoczęstotliwościowym, szczególnie w lampach o dużym wzmocnieniu i nachyleniu charakterystyki.

Co piszą mądrzejsi ode mnie?


Dla EL84 taki rezystor to typowo 4.7kohm.

Więcej na temat grid stopperów tutaj:

Weźmy teraz formułę na dolnoprzepustowy filtr RC:

Jako CAPACITOR wstawiamy pojemność Millera EL84, która wynosi 9.8pF. Rezystor 2200 ohm:
Otrzymujemy -3dB na....7.38MHz!!!!...więc w częstotliwościach daleko poza pasmem słyszalnym.
Gdy teraz do tego samego wzoru podstawimy rezystor 2.7kohm jaki akurat posiadam, to pasmo odcięciaę na 6MHz:


Jak widać, spokojnie można zamienić 2K2 na 2K7 bez najmniejszych negatywnych konsekwencji.
Gdyby nawet pojemność Millera była na poziomie 30pF, odcięcie mamy na 2MHz.

W ten sposób podmieniłem 4 grid stoppery 2K2 na siatkach EL84 na piękne 2W tantale.

Pozostały jeszcze dwa Beyschlagi w anodach ECC83, też 2K2.

Tam przy prądzie płynącym przez ECC83 poniżej 1mA odkłada się ok 2V. Zmiana 2K2  na 2K7 zmienia napięcie anodowe o pół wolta, więc kompletnie bez znaczenia przy napięciach 260V :-) Kolejne więc dwa rezystory do zmiany na 2W tantale.

Efekt końcowy przed wymianą kondensatorów anodowych wygląda tak:


Pozostały więc tylko te anodowe kondensatory...

Jak wygrzewać nowe części bez konieczności ciągłego przenoszenia wzmacniacza do salonu, podłączania do kabli, DAC itp, kiedy ciągle proces zmiany części trwa?

W sukurs idą tutaj 20W rezystory 8.2ohm podłączone do wyjść głośnikowych, IPAD z TIDAL'EM z muzyką ściągniętą do pracy w trybie offline i kabel mini jack->chinch/RCA. 

Transformatory głośnikowe wzmacniacza lampowego mają to do siebie, że pięknie grają same podobnie do wkładki gramofonowej, więc słychać kiedy dźwięk przez nie przepływa.  Nie słychac tego normalnie bo głośniki grają głośniej. Poziom mocy natychmiast czuć po poziomie nagrzewania się rezystorów. 10W moc wzmacniacza potrafi bardzo rozgrzać rezystory 20W, więc wiadomo mniej więcej jak mocno odkręcić potencjometr głośności. 

Absolutną koniecznością jest obciążanie uzwojenia wtórnego transformatorów wyjściowych wzmacniacza rezystorami, aby nie uszkodzić transformatorów, kiedy puszczamy przez nie sygnał. 
Znam taki przypadek.

Kiedy już wszystkie części będą wymienione wrócę do odsłuchów w normalnym systemie audio.

PS. Stracę nieco pieniędzy, ale po przeszukaniu internetu nie mam już zaufania do kondensatorów firmy SAMYOUNG. 

Zdecydowałem się kupić w sklepie Farnell jednak uznane Rubycon'y 220uF/450V VXH. 

5000 godzin pracy w 105C przy 50C daje wiele lat bezproblemowej pracy. Marka topowa. Nie ma co ryzykować...

3.02.2017

Farnell zaskakuje. Zamówienie złożone wczoraj o 13ej. Kurier dostarczył je następnego dnia o godzinie 9:30. Przyszło z Wielkiej Brytanii!!!


Niestety godzinę póżniej przyszły i SAMYOUNG:-(


4.02.2017

Zmieniłem 4 kondensatory w zasilaczu:


Co ciekawe, zmierzyłem pojemność starych Philipsów i była w okolicach 210uF, więc idealnie, po 20 latach!

Jakość i zdolność do prawidłowej pracy to nie tylko utrzymanie pojemności.

Piękne wykresy za Wikipedią pokazujące degradację aluminiowego kondensatora elektrolitycznego:


Philips podaje na nich, że wytrzymują 2000 godzin. Nie podają temperatury, ale 20 lat temu zwykle było to 85C. Pracują w okolicach 50C. Dawno już powinny być wymienione, bo właściciel przyznał, że przez 10 lat wzmacniacz był....cały czas włączony (24/7), wiec mamy ok. 100 tysięcy godzin pracy....plus kolejne 10 lat....Cud, że cały czas działają.

7.02.2017

Nieśmiało podłączyłem wczoraj wzmacniacz AN P1 SE do systemu audio i.... jestem mocno zdziwiony jak dobrze zagrało. Dźwięk gruby, dynamiczny, bogaty bez cienia natarczywości, jazgotu czy krzykliwości. Bardzo dobre brzmienie. To miłe, bo zostały do wymiany jeszcze 3 kondensatory anodowe 22uF/400V a już jest bardzo dobrze. Dynamika jest większa niż w OTO, bo tam jeszcze mamy sekcję przedwzmacniacza i po dwa kondensatory sygnałowe na kanał, każdy olejowy, więc one nieco rozmiękczają brzmienie. Oczywiście to tylko wzmacniacz mocy z regulacją głośności bez sekcji przedwzmacniacza, więc trzeba mieć źródło o wysokim poziomie wyjściowym (3-6V a nie standardowe 2V)  i/albo dość skuteczne głośniki (>89dB/ 1m) aby dobrze grało. Jak ktoś nie słucha gramofonu i ma tylko jedno żródło, to świetna propozycja!
Oczywiście głośniki AN tutaj nadają się świetnie. Doskonałym partnerem są głośniki AN-J dopasowane technicznie, brzmieniowo i cenowo do AN P1SE.

Kupujesz za 3 tysiące urządzenie kilkunastoletnie, wkładasz 2 tysiące na nowe i doskonałe części i za 5 tysięcy złotych masz wzmacniacz grający jak inne za minimum 12 tysięcy (3k EURO).

Możesz też negocjować dobry rabat z dealerem AN i kupić nowe P1 SE, ale wtedy koniecznie wersję SIGNATURE!

11.02.2017

Poczta Polska szwankuje i nie mogę się doczekać trzech kondensatorów anodowych 22uF/400V na wymianę ale, że P1SE gra już teraz świetnie, oddałem chwilowo wzmacniacz właścicielowi do posłuchania.

Podłączył go do systemu i po dłuższej chwili oczekiwania w niepewności (choć nie powinno jej być, bo naprawdę gra dobrze) dostałem SMS:

"Gra zupełnie inaczej. Bas jest nieprawdopodobnie precyzyjny. Głosy bardzo przesunięte do przodu. Góra jeszcze spięta trochę, ale myśle, ze to się odpręży, jak trochę pogra. Bardzo angażujące brzmienie..."

Dobry początek!

3.04.2017

W końcu po wielu tygodniach doszły kondensatory anodowe /B+ Panasonic NHG 22uF/400V. Spór na Allegro pomógł:-)

Stare 20-letnie Rubycony poszły do kosza:


...i nowe 3 kondensatory 22uF/400V na 105C w ich miejscu:


Już po kilku godzinach grania, dźwięk się nieco rozluźnił i słychać, że stare kondensatory wprowadzały niepokój do brzmienia.

Tuesday, April 19, 2016

4.05.2016 Audio Note M1 phono ca 1997 - upgrade story

Mój przyjaciel od dziesięcioleci ma zestaw Audio Note M1 Phono + AN P1 SE i do tego głośniki Audio Note AN-J D.

Głośniki przeszły niedawno modernizację, czy raczej naprawę, bo pianka okalająca głośnik basowy kompletnie się zdezintegrowała. Wymieniłem stare kondensatory elektrolitycznie Benic na Mundorfy. Na razie się rozgrywa, ale działa i można pójść dalej.

Przedwzmacniacz M1 nie grał zbyt szlachetnie. Postanowiłem wyciągnąć pomocną dłoń...

Po pierwsze lampy.
W części liniowej są dwie ECC82 pracujące w układzie SRPP, inaczej niż na większości dostępnych schematów M1, gdzie dwie triody w każdej szklanej bańce są zrównoleglone.

Układ jest niemal identyczny jak ECC83 jako driver w P1 SE czy innych podobnych wzmacniaczach AN, czyli w katodach SRPP rezystor 2K2. W anodzie 15k. Ok 160V na anodzie każdej triody i ok 6-7V w katodzie.
470k na wejściu i wyjściu do masy i kondensatory 0.47uF na wyjściu przedwzmacniacza.

Część PHONO zrobiona na 4x ECC83, też w układzie SRPP, stopnie rozdzielone kondensatorami 0.22uF, pasywna korekcja RIAA.
Późniejsze wersje są dwóch lampach ECC83 lub jedna ECC88, druga ECC83, obciążone rezystorami.

Rezystory to folia metalowa - Beyschlagi 1W. Niestety moje świadczenia z nimi są złe.
Brzmienie dość chłodne, twardawe i suche. Do tego zielone kostki ERO jako kondensatory sygnałowe. Niezłe, równe w całym paśmie, ale też twardawe w brzmieniu.

Zacząłem od przygotowania nowych lamp ECC82. Dałem RTF. Nie są może bardzo ciepłe, ale równe i czyste i mogłem dobrać parę z większej ilości. Stare lampy okropnie mikrofonowały, szumiały...

Następnie zmieniłem kondensatory katodowe lamp części liniowej 100uF/10V na Black Gate Nx 100uF/6.3V (miałem parę używaną z jakiegoś projektu). Tutaj pojawia się mały problem, bo słabe lampy ECC82 mają w katodach ok 6.2V DC, mocne ok 7V DC. BG to jednak wytrzymuje mimo napięcia katalogowego 6.3V max.

Miałem też używane miedziane Duelundy PIO copper foil 0.47uF i zmieniłem kostki ERO na nie.

Wkleiłem je na gorąco. Doświadczenie wskazuje, że powierzchnia kleju musi być duża i najlepiej jak klej wchodzi w otwory w obudowie. Do tego odtłuściłem powierzchnię pod klejem.



Trzeba było też przelutować odczep pierwotny transformatora zasilającego z 220V na 230V, co obniżyło o ok. 10V napięcie anodowe. Grzanie lamp 12.6V jest stabilizowane. To pozostałość z czasów, kiedy mieliśmy w Polsce 220V.

Brzmienie nadal nie było takie jakbym chciał, choć lepsze. Pełniejsze. Lampy nie mikrofonują, gra dynamicznie...ale nadal szczególnie klasyka jest zbyt sucha. Gra cienko.
Teraz czas na zmianę głównego winnego czyli REZYSTORÓW.

Zamówiłem więc tantale AN, niemagnetyczne 0.5W, 4x 470k, 4x2k2 i dwa 1W anodowe 15k weglowe Takman REX,żeby było taniej a to SRPP więc powinny być mniej słyszalne, bo obciążeniem dolnej triody jest druga trioda a nie rezystor. To najbardziej efektywne kosztowo rozwiązanie, bo Takman gra gorzej niż tantal, ale jest 4x tańszy.

Walczę dalej....
Mój przedwmacniacz M3/8 bije M1 na głowę, ale to nie ta pólka.
Trzeba wyeliminować wszystko co przeszkadza i zbliżyć brzmienie na ile się do mojego....za rozsądne pieniądze.
Duelundy nie są rozsądne cenowo, ale miałem je, nie używałem a PIO były konieczne do usunięcia twardości i sterylności tego przedwzmacniacza jak i właściwie innych komponentów toru sygnałowego, dość tanich kabli i wzmacniacza mocy AN P1SE, który też niestety jest oparty na Beyschlagach.

4.05.2016


8 rezystorów Audio Note non-magnetic tantalum 0.5W przyszło a wraz z nimi 2x 15k 1W Takman REX w anody górej triody w SRPP, bo potrzebowałem 1W i są sporo tańsze.

Niestety otwory w płytce drukowanej mają za małe średnice aby grubsze druty Takmanów przez nie przeszły, więc trzeba było lutować powierzchniowo od spodu.


No i całość gotowa!
Może gluty mocujące Duelundy estetyczne nie są, ale specjalnie tak jest aby mocowanie było solidne a nie ukryte tylko pod obudową Duelundów. Można było wiercić otwory w obudowie przedwzmacnaicza itp, ale nie było to niezbędne.

Brzmienie jest dużo dużo lepsze. 
Zniknęła metaliczność, twardość i przenikliwość. Dźwięk się wypełnił ale nie stracił dokładności czy klarowności.
Rezystory to ok 50 funtów, więc koszt nie jest szokujący a efekt pożądany.


Wednesday, March 16, 2016

08.04.2019 Kosmiczny miernik lamp - radziecki Ł3-3 (L3-3 tube tester)

Jak wspomniałem we wpisie o P508, przyszła skrzynia przypominająca pojemnik na rosyjskie granatniki lub inne męskie zabawki.
Wszystko to inspiracja opisami miernika Ł3-3 w korespondencji z jednym polskim specjalistą od mierników lamp.

P508 jest super prosty i dobry, elastyczny ale Ł3-3 to miernik w mierniku i trochę czasu upłynie zanim go porządnie rozgryzę.

Mój egzemplarz jest podobno nowy i chyba tak jest w istocie:


Skrzynia zajmuje wiekszą część ogromnego bagażnika Forda S-MAX:



Wszystko wyglądające na nowe, nawet karty do miernika są jeszcze zszyte:


Na wyposażeniu różne śmieszne kable, wtyczki, przejściówki oraz komplet zapasowych lamp:




Jest do całości polska instrukcja, całe 88 stron mięsa technicznego:
Polska instrukcja

Doskonała strona Jaca z odnośnikami i informacjami:
JACMUSIC i L3-3

Wiele zdjęć i danych:
niemiecka strona JOGIS

Warto przy okazji w przypadku nowego miernika przywołać słowa JACA (mam nadzieje, że się nie pogniewa za cytat tutaj) dotyczące pierwszego włączenia po 30 latach i uformowania kondensatorów:

For best results  it us very wise to format the capacitors first.
Though this is a lot of work, that is better  as some get defective
later, and you have ugly blue replacements inside.  Original caps
are top quality.  But not such cap can be switched on without format,
or take possible damage later.  

You need to solder off one wire, and  slowly charge them via a high resistor. 
Like 100k or 1 Meg.   You will see then voltage go up quite slowly.  Same as
when charging  a battery.   Then you can go 25V above maximum,
and they're fine. 

Like a 350V Cap will accept only 80Volt,  and then rise while
you watch.   80,  82,  84,  86V   Etc,    to 350V can take 3...10
minutes.    Once you saw this,  you will understand what it
hurts them to hit them with 350V right away after 30 years.
That will violently format them, and give burn damage inside.

If you find they are all formatted already,  the machine was
switched on already by someone.  

Well and after it works, you should leave it switched on
with some setting for three weeks.   Like 6SN7 setting,
but no tube.   That will format all capacitors and also
do good to all other parts. 

Chciałem użyć regulowany autotransformator (variac) i powoli podnosić napięcie od zera na zasilaniu i całego urządzenia.
Jac mnie z tego wyleczył:

A variac can  do more bad than good.   Can damage tubes and circuits.
Analog circuits inside are quite curious.   They can do funny things at 100V.

You really need to solder off the wires.    It's just a few big caps,
and they're all in a row.  Easy to find and easy to do. 

When you have  a variac,  all you need is one  1N4007 Diode,   and a resistor, 
appr 100k. You can do it directly from the variac  then.  Take a small one,
when something goes wrong you burn it out.   That is very safe.    
Put a mA meter in series and a Volt meter across.  Limit the current to 2mA or
so.   That is enough for electrolysis of the process.   When the cap raises
directly to it's maximum value, somebody switched the tester on before.

Trzeba będzie przerobić także kabel zasilający i dołączyć do niego uziemienie, które jest osobnym kablem (jak to zrobil JAC):

17.03.2016

Formowanie kondensatorów mam za sobą. Zacząłem od rezystora 200k po diodzie, potem przeszedłem przez 47k aby skończyć na 15k, gdyż był za duży spadek napięcia i trochę za mały prąd (typowo 1.5-2.5mA).


więcej na temat formowania można przeczytać tutaj:
Formowanie kondensatorów

Kolejna sprawa to przerobienie wtyczki tak, aby dołożyć dodatkowy kabel do uziemienia:

 Zrobione:
18.03.2016

Miernik uruchomiony!
Miałem trochę stracha czy coś nie wybuchnie, ale się udało!

Przy moim bardzo wysokim napięciu w sieci sięgającym czasem 239V AC, uzwojenie pierwotne zasilającego transformatora jest ustawiane na pozycje 2 lub 3, gdzie 7 jest kalibrowana pod 220V.

Przy okazji sprawdziłem czy nie trzeba zmieniać rezystora R85 na inny, czyli podłączyłem miernik przez regulowany autotransformator i przy pomocy super miernika uniwersalnego true RMS FLUKE 179 ustawiłem 220V AC. Okazało się, że jest prawie idealnie i przy 222V na pozycji 7 jest idealnie na 120 na wyświetlaczu, więc nic nie trzeba robić. Mieści się w tolerancji.

Potem przyszło wygrzewanie kilkugodzinne bez żadnych ustawień na polu kart.

Po ok 3 godzinach postanowiłem przy pomocy wydrukowanej polskiej instrukcji zacząć go wstępnie sprawdzać.

Pomocna jest instrukcja wideo, choć wersja angielska jest potworną kalką językową z niemieckiego:


Jest ona zgodna z punktem 6.4 polskiego tłumaczenia, strona 18:

Zanim jednak znalazłem film, okazało się, że na karcie uniwersalnej miernika z opisem wszystkich otworów, są dwa gniazda 20 i 26, więc zacząłem być nieco zrozpaczony bo nic nie działało!

Wideo jednak pomogło wsadzić kołki do właściwych otworów i potem poszło juz jak z płatka.

Przy okazji wyszło, że miernik musi się wygrzewać nie wiele godzin ale wiele dni, aby wszystko było stabilnie, bo inaczej można wszystko w nieskończoność kalibrować.

Doszło także ustawianie częstotliwości 1400Hz i amplitudy 450mV i szczególnie to drugie jest trudne przy kalibracji nachylenia "S"


to samo jest opisane tutaj:


1) Let the L3-3 warmup for 1 hour to stablize with no card
2) Put pins in 20/I, 26/I, 40/II, and 52/II.
3) Check SIEC and Calibration of 250V.
4) Set the "S" switch to calibration mode (points to the right)
5) Put in the multimeters "+" in pin 4/I and "-" to ground connection near net cable.
6) Measure the amplitude (AC Volt) and if needed adjust the left of pots in S bord (start with an "AM.." then russian language
so the amplitude is 0,45V AC
7) Change the function so the multmeter measure frequency and if needed adjust the right pot (start with "4A.." so the frequency is
1400hz (+-50hz)
8) Check number 6 and 7 again for higher precision.
9) Recalibrate the L3-3 (SIEC, MKA(meter), 250V, and the "S" to the right marks on the meter (120)

Kalibracja amplitudy pod lewym bocznym panelem nie jest łatwa bo wystarczy lekkie muśnięcie potencjometru i wyjeżdża poza skalę. Potem trzeba to doregulować na panelu czołowym potencjometrzem R129. Żeby się wstrzelić w 0.45V AC, trzeba najpierw z boku na pokrętle "Amplituda" ustawić ok 520-550mV AC, aby potem doregulować R129 podnosząc wskazówkę do pola kalibracyjnego 120 przy wciśniętym przycisku POMIAR.

Wszystko to pochłania godziny na studiowanie dokumentacji, opisów w internecie i oglądaniu filmów.

To jest urządzenie dla fanatyków a nie przypadkowych audiofili. 
Dla tych drugich i prawdopodobnie 90% osób idealny jest P508.

Zamówiłem tez trochę kart do miernika dla popularnych lamp zachodnich do ustawiania ręcznego z uziemiona katodą u Jaca:

karty u JACA

1. 380-012-93  5687 / E182CC        Adjustable  

2. 380-018-90  ECC81 / 12AT7        Adjustable  

3.  380-019-51  ECC82 / 12AU7       Adjustable  

4.  380-020-72  ECC83 / 12AX7        Adjustable  

5.  380-023-29  E88CC / 6922          Adjustable

6.  380-029-39  EL84   Adjustable for grounded cathode -7.3V/250V/250V(48mA )

7.  380-009-23  300B  Adjustable

Jest oprogramowanie do tego, ale łatwo można spalić miernik jak są błędy a podobno są.
Tutaj wszystko przychodzi gotowe za rozsądne pieniądze, całość z wysyłka ok 55EURO.
Nie trzeba te mieć osobnych kart do badania każdej triody w lampach z podwójną trioda jak ECC88

W przeciwieństwie do pomiarów w auto bias, które umożliwia miernik L3, czyli ze wstawianym rezystorem katodowym, mamy przy kartach z uziemiona katodą większą wolność dokładnego sprawdzenia stanu lampy niż tylko zła-dobra.

Kolejna dobra strona opisująca działanie miernika:

kolejna strona o L3-3

21.03.2016

Trzeba powiedzieć jedno o pomiarach Ł3-3.
Upierdliwość cechowania ma swoje odzwierciedlenie w dokładności wyników.
Transkonduktancja jest mierzona sygnalem AC 1400Hz i amplitudzie ok 0.45V i odfiltrowywane są wszystkie harmoniczne. Mamy niezwykłą dokładność liczoną w DZIESIĄTYCH CZĘŚCIACH mA/V. Podobnie prąd. Napięcia anodowe są ustawiane z dokładnością do kilku V w przeciwieństwie do P508 do kilkunastu woltów itd.
Czy potrzeba aż takiej dokładności? Pewnie nie, ale przy układach symetrycznych, push-pull itp, może to mieć znaczenie.
W każdym razie żaden Niemiec z e-bay mi nie podskoczy:-)

To jest niezwykłe urządzenie metrologiczne!

24.03.2016

Przyszły karty od Jaca. Ładne, zalaminowane.


Mam więc w końcu uniwersalny miernik...

06.03.2018

JAC ciągle pracuje nad nowymi kratami i poprawianiem kart już istniejących.
Zdarzały się drobne niedogodności, jak dziwna praca pokręteł grzania lamp czy brak poprawnej kalibracji wzorcowego napięcia 250V.

Przyszły więc nowe karty i jedna poprawiona dla ECC88:


Mam więc już możliwość testowania w trybie regulowanego biasu (fixed bias) wszystkich (z dokładnością 1%) lamp jakich używam i kilka innych popularnych, poza GM70, czyli :

5687, ecc81, ecc82, ecc83, ecc88, EL84, 300B, 6072/12AY7, EML20B, EML20B-V4, 10Y@425V/18mA

Przydają się też oryginalne, szczególnie te mierzące w trybie autobias, czyli de facto pokazujące pracę lampy w realnym układzie.


13.02.2019

Doszly kolejne karty pomiarowe, w tym wiele do pomiaru w trybie autobias, co daje bardziej realne wyniki porównywalne do rzeczywistego układu elektronicznego.

Miernik P508 nie ma takich możliwości...


Mogę więc poza niemal wszystkimi lampami rosyjskimi mierzyć także:

Adjustable bias - pomiar z podawanym napięciem ujemnym na siatkę lampy, katoda uziemiona. 
Autobias - pomiar z rezystorem katodowym jak w reralnym układzie lampowym (zazwyczaj)

  • 5687 adjustable bias
  • ecc81 adjustable bias
  • ecc82/12AU7 adjustable bias i autobias
  • ecc83/12AX7 adjustable bias i autobias
  • ecc88/6DJ8/6n23p adjustable bias, autobias oraz test emisji Funke, 
  • EL84 adjustable bias i autobias 120ohm
  • 6P14P autobias 120ohm - jedyny poprawny pomiar!
  • 300B adjustable bias
  • 6072/12AY7 adjustable bias, 
  • EML20B adjustable bias, AVVT AV20B
  • EML20B-V4 adjustable bias
  • 10Y@425V/18mA adjustable bias
  • 6SN7 adjustable bias i autobias
  • 6SL7 adjustable bias i autobias
  • 2A3 adjustable bias
  • 45 adjustable bias.
Możliwe jest badanie innych lamp o podobnych parametrach i rozkładzie pinów, czyli np AAVT AV8B, czy 5751 i oczywiście wszystkie odmiany tych samych lamp pod innymi oznaczeniami jak E88CC, E188CC czy E288CC itp. 
Jest to możliwe dzięki płynnej zmianie parametrów w mierniku i uzyskujemy dokładność pomiarów na poziomie 1%!

W przeciwieństwie do mierników elektronicznych jak Amplitrex AT1000, tutaj mamy pomiar lampy z wygrzaną katodą, a nie jedynie z włączonym przez jakiś czas grzejnikiem, co przy dłuższym wygrzewaniu pokazuje inne parametry. Szczególnie ma to znaczenie dla lamp używanych.

W L3-3 zanim przystepuję do pomiarów, puszczam przez KILKA MINUT prąd przez lampę, nawet równolegle przez obydwie triody takich lamp jak ECC88 czy ECC82, a nie tylko wygrzewam grzejnik/heater jak robą to mierniki elektroniczne.

8.04.2019

Czas na drobne upgread'y miernika L3-3.

Oto jego okazałe wnętrzności z ogromnym transformatorem w środku:


Główne potencjometry ustawiania punktu pracy lampy:


 ...i ustawianie kalibracji pomiaru transkonduktancji:


Gdyby L3-3 był dzisiaj produkowany musiałby kosztować kilka tysięcy dolarów.

Postanowiłem wymienić trzy potencjometry na wieloobrotowe. Dwa z nich odpowiadają za ustawianie napięcia siatki Ug1 (22k i 4,7k) i jeden za kalibrację pomiaru transkonduktancji (100k).

Wybrałem sprawdzone rozwiązanie Vishay/Spectrol 534, czyli dziesięcioobrotowy potencjometr drutowy o mocy 2W.
Nie było idealnie takich samych wartości jak potencjometry oryginalne, ale 5k zamiast 4,7k, 20k zamiast 22k i 100k za 100k działa znakomicie.

Nie korzysta się z całego zakresu 10 obrotów, ale zwykle to co na starym potencjometrze o zakresie pracy około 180 stopni jest muśnięciem pokrętła, tutaj zajmuje około 1/3 obrotu potencjometra. Można więc dużo wygodniej i dokładniej ustawiać parametery.

Zamiana dwóch pozostałych potencjometrów o wartości 1M dla napięcia anodowego Ua i napięcia drugiej siatki Ug2 jest bardziej skomplikowane i wymaga wymiany kilku rezystorów i jednego kondensatora, gdyż największym potencjometrem na rynku tej klasy jest 100k a my tutaj mamy do wymiany 1M.
Nie jest to trudne i pewnie niedługo się za to zabiorę.

Jak zwykle pomógł tutaj Jac:

Tak to wygląda teraz:

...tak po modyfikacji układu powinno: