poniedziałek, 6 października 2014

13.06.2015 Kondensator sygnałowy Jupiter Copper Foil 0.1uF/600V

Kondensator sygnałowy jest chyba najpopularniejszym elementem poddawanym upgrade'om w systemach audio.

Przeszedłem długą drogę, poczynając od Jensenów papierowo-olejowych sprzedawanych przez Audio Note, poprzez kilka wersji własnych kondensatorów Audio Note, Jupitery woskowe z aluminiową folią, potem V-CAPY i na końcu Duelundy.
Ostatnio voicing właściwie ogranicza się do mieszania V-CAPów i Duelundów. 

Tak jak w torze phono ustabilizowałem chyba brzmienie ostatecznie na rezystorach Shinkoh i V-Cap TFTF, gdzie dostaję brzmienie szybkie, detaliczne i mimo bardzo ostrego charakteru V-CAP TFTF - jednak pełne i organiczne, tak w przypadku konwertera DAC lampowego ciągle pozostaje niedosyt.

Pomiędzy stopniem cyfrowym i analogowym mam V-CAP CuTF a na wyjściu za lampą 6922/6dj8 mam hybrydowego Duelunda Cu-Ag. Ciągle brakuje mi otwartości wysokich tonów. Poniekąd jest to cecha układów non-oversampling 1x, jednak walczę z tym tunningując tor różnymi pasywnymi elementami.

Postanowiłem spróbować nowy kondensator Jupiter Copper Foil



Ze wstępnych recenzji wynika, że przenosi on nieco równowagę brzmieniową ku górze pasma, co pomoże skompensować nieco głęboki i lekko spowolniony bas Duelunda i otworzyć brzmienie.
Cena jest rozsądna także.
W tym miejscu toru nie sprawdził się V-CAP TFTF, który zwykle stosuję, kiedy potrzebuję więcej ostrości brzmienia, ale w DACu wpadał w sterylność.

Jupiter, jeszcze w zamierzchłych czasach, pierwszej wersji aluminiowej, dawał szybkie, lekkie brzmienie, może bez wagi i masy V-CAPA, ale jednak miłe i organiczne i eteryczne. 

Zobaczymy....
CDN...

25.10.2014

Po dlugim wygrzewaniu kondensatorów w DAC, wróciłem do VCAP CuTF i już mam dość wiarygodne wznioski co do brzmienia nowego Jupiter Copper Foil.

Brzmienie w czasie wygrzewania oczywiście się zmieniało. Czasem nawet było dość ekstremalne.

Potwierdzaja się opinie o akcentowaniu wysokich tonów. Potrafia byc ładnie dźwięczne i rozciagnięte. Czasem nawet było ich zbyt wiele w stosunku do innych zakresów pasma. 

Bas i środek pasma jest dość suchy i powściagliwy. Ton całości dość ciepły. Wysokie tony czasem byly jednak nieco poświstujace. Środek pasma przykrywa mgiełka. Nieco prakuje rozdzielczości. Przezentacja sceny muzycznej raczej przesunięta do przodu ale nie tak jak niektóre PIO. Brak głębokiej sceny muzycznej. 

Powrót do VCAP CuTF daje wrażenie zdecydowanie bardziej wyrównanego charakteru i większej rozdzielczości we wszystkich zakresach. Jest także chłodniejszy ale nigdy nie wpada w kliniczność. 

Gdybym oceniał je punktowo, dałbym Jupiterowi 4 a VCAPowi 5-

Myślę, że cana idealnie tutaj odzwierciedla jakość brzmienia. W relacji do niej obydwa sa identycznie dobre. 

Jupiter jest DOBRYM kondensatorem i mogę go z czystym sumieniem polecić, ale po prostu VCAP jest lepszy.

20.04.2015

Kondensatory znalazły swoje miejsce w płytce phono przedwzmacniacza RIAA. Pasują charakterem do dosyć powolnych i bogatych brzmieniowo kondensatorów korekcji RIAA Audio Note copper foil mylar foil. Każdy element ma swoje miejsce...nawet jak są od niego lepsze, jak V-CAP. Po prostu to jest element korekcyjny całego brzmienia.

13.06.2015

Hmmm. Chyba jednak Jupiter rozczarowuje. Po wyjęciu go z DACa i włożeniu do płytki RIAA miałem wrażenie, że zagrzeje tam miejsca. Niestety. Ciagle próby tunningu brzmienia z nim w środku nie przynosiły dobrych rezultatów. Na początku grało źle, potem się troche rozegrało. Ciagle jednak brakowało rozdzielczości środka posma. Jest on szary i wygładzony. Brakuje dźwięczności, wybrzmiewania, czasem potrzebnej ostrości. Muszę obniżyć jego ocenę do szkolnego 3. Szkoda....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz