wtorek, 25 marca 2014

Myjka gramofonowa budżetowa KNOSTI - kolejne doświadczenia 11.04

Aktualizacja 11.04

Znaczny przyrost kolekcji płyt winylowych spowodował konieczność kupienia myjki do płyt.

Okazało się, że wiele boxów wielopłytowych ma w środku gąbkę, która po latach zamieniła się w żółty pył, który skutecznie wniknął w rowki płyt niemal uniemożliwiając słuchanie. Wiele z używanych płyt także trzeszczy niemiłosiernie i póki nie wymyję ich porządnie nie dowiem się czy to efekt mechanicznego zużycia czy zanieczyszczenia.

Mycie płyt nie ma sensu, jeżeli wkłada się je po umyciu do starej zanieczyszczonej koperty.
Kupiłem więc 50 kopert papierowo-foliowych bez okna w środku. Utrudnia to znalezienie właściwej płyty w boxie ale ma tę zaletę, że szybko pozwala ocenić czy płyta była wcześniej myta czy nie, gdyż żadna oryginalna koperta tak nie wygląda.

Myjka KNOSTI kosztuje ok 150zl i zawiera płyn. Mimo, iż docelowo zamierzam wykorzystać "płyn forumowy", tym razem skorzystałem z załączonego płynu.


Nalewa się go do górnego poziomu szczotek umieszczonych w pojemniku czyszczącym. Na środek płyty nakręca się z obydwu stron nakładki przetykając przez środek płyty gwintowany trzpień. Nakładki zawieszają płytę na ściankach pojemnika do kąpieli.

Po włożeniu płyty do kąpieli należy spokojnie kręcić ja w obie strony. Zmiana kierunku jest nieco trudna przez opór stawiany przez szczotki. Instrukcja zaleca kręcenie za krawędź płyty, ale chyba lepiej robić to oburącz za zagłębienia w nakładkach.

Niestety zdarzyło się, że jedyna polska płyta jaką czyściłem w pierwszym rzucie, ze niebieskim środkiem informacyjnym zaczęła reagować z oryginalnym płynem bawiąc płyn na niebiesko. Żadna zachodnia płyta nie miała tej przypadłości.

Po kilkunastu obrotach lekko wyjmuję płytę z kąpieli, czekam kilka sekund aby obciekła i wykonuje kilka energicznych ruchów nad wanną, żeby w miarę możliwości pozbyć się resztek płynu. Następnie wkładam płytę do stojaka, odkręcając obustronne nakładki.

W instrukcji jest napisane, że proces schnięcia płyty trwa ok 7 minut.

Po kilkunastu minutach płyty wydawały się suche, czasem trochę płynu widać było w najniższym punkcie dolnej krawędzi płyty.

Płyty włożyłem do nowych kopert a płyn z kąpieli zlałem przez specjalny lejek, z kawałkiem czegoś na dnie co ma filtrować użyty płyn, do butelki.

Filtrowanie jest raczej iluzoryczne.

Postanowiłem szybko sprawdzić jaki jest efekt mycia i był to dobry pomysł.
Okazało się, że miałem trudności z wyjęciem płyt z kopert, bo płyta wyglądająca pozornie na suchą, była nadal mokra w rowkach! Po minucie od wyjęcia z koperty resztki płynu wyparowały.

Wygląda więc na to, że płyty muszą być suszone co najmniej KILKADZIESIĄT minut (45min?), lub jak niektórzy to robią, podłączane do wiertarki :-)

Jaki jest więc efekt mycia?
Niejednoznaczny, ale raczej pozytywny.

Cudów nie ma. Płyty dobre, nie zniszczone wyraźnie zyskują. Pozbywamy się zanieczyszczeń. Płyty stare i zniszczone nadal trzeszczą i tutaj mycie niewiele pomaga.

Podoba mi się to urządzenie. Oczywiście wolałbym urządzenia odsysające, gdzie od razu po mycia można płyty włożyć na gramofon, ale ich ceny zaczynają się od 2000zł....to ponad 10x więcej niż KNOSTI.

Aktualizacja 7.04

Przestrzegam przed używaniem załączonej mikstury czyszczącej.
Trzecie mycie ok 10 płyt po tzw. filtrowaniu płynu ujawniło problemy.
Płyta wygląda po wyschnięciu na czystą, jednak w rowkach zalega coś co jest rozpuszczonym kurzem zmieszanym z cieczą. Trzaski suchego kurzu zamieniają się na mniej słyszalne grubsze szuranie, które brudzi igłę już po ok 1/4 jednej strony płyty. Igła wygarnia brudną kurzowa mazię z rowka.

Zdecydowanie więc po jednym użyciu płyn trzeba wylać (ekologicznie oczywiście).

Pozostaje więc mikstura forumowa, czyli 4 części wody demineralizowanej lub destylowanej, jedna część izopropanolu i 2ml Mirasolu 2000 lub Fotonalu. Po 10 płytach trzeba płyn po prostu wylać (ok. 600-800ml)

5L kanister czystego izopropanolu to ok 50zł. Kilka złotych za 5L wody i kilkanaście złotych za 250ml Mirasolu 2000.

Aktualizacja 11.04

Zmieszałem odczynniki "płynu forumowego". Dodanie 2ml Mirasolu 200 na 1L pozostałych cieczy, po zmieszaniu powoduje lekkie spienienie, które po chwili ustępuje.
Płyty są dobrze umyte, bez pozostałości maziowych w rowkach. Suszę je minimum godzinę. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz