piątek, 14 lutego 2014

29.01.2016 Strumieniowe źródło cyfrowe - LINN SNEAKY DS.

Skoro odtwarzacz CD przestał działać a kolekcja płyt wzrosła znacznie, czas poszukać innego sposobu odtwarzania muzyki cyfrowej.

Wybór padł na tanią alternatywę - Logitech Squezeebox Touch.

Mikre urządzenie, dotykowy ekran, Wi-Fi, USB, LAN, odtwarzanie HD Audio...wyglądało na ideał.

W sieci znalazłem alternatywny firmware poprawiający (teoretycznie) jakość dźwięku i wyłączający zbędne funkcje. Kupiłem lepszy zasilacz, bo oryginalny, umieszczony we wtyczce nie wzbudzał mojego zaufania.

Pierwszy kontakt z "gęstym" formatem cyfrowym wzbudzał entuzjazm. To urządzenie pokazywało ogromną różnicę pomiędzy jakością CD 16bit/44.1kHz a HD Audio 24bit/96kHz.

Co jednak począć ze wszystkim zgromadzonymi płytami CD, które nagle zaczęły grać słabo?

Postanowiłem spróbować z marką bardziej kojarzoną HI-END Audio, czyli szkockim Linnem.
Kupiłem nowe urządzenie w dobrej cenie na e-bay - Linn Sneaky DS.
To odtwarzacz strumieniowy z wbudowanym przedwzmacniaczem i wzmacniaczem mocy. Na szczęście wszystkie te dodatki mogą być wyłączone programowo.



Miałem dylemat, czy wykorzystać konwerter DAC Audio Note obsługujący maksymalnie 18bit/96kHz czy ewentualnie skorzystać z wbudowanych konwerterów Wolfson.

Podłączenie Linna wywołało uśmiech na twarzy. Okazało się, że poczciwe CD nadal może brzmieć doskonale. HD Audio brzmi może lepiej (jak nagranie jest dobrej jakości), ale różnica nie jest nieprzyjemna dla źródła 16/44.1.

Kolejnym odkryciem było kształtowanie brzmienia przez zmianę oprogramowania firmowego Linna.

Oprogramowanie jest podzielone na grupy, takie jak CARA czy DAVAAR. Wielokrotne próby pokazały, że wg. mnie najlepiej brzmi stara CARA 7. Ma dobrą równowagę pomiędzy relaksem, detalem i dynamiką. Nowsze wersje DAVAAR dodają nowe funkcje do systemu, lecz brzmienie staje się sztuczne, napięte, jakby procesorowi nie starczało siły do przetworzenia danych.

A co DACiem Audio Note? 

Wewnętrzne super konwertery Wolfon brzmią szaro i płasko. Nie ma znaczenia czy jest to strumień 24bit/96kHz czy CD. Strumień CD odtwarzany przez DAC Audio Note brzmi lepiej niż strumień HD Audio idący przez wbudowane konwertery Linna.

Jest więc Linn jedynie pośrednikiem cyfrowym, podającym sygnał poprzez łącze elektryczne SPIDIF do zewnętrznego konwertera Audio Note DAC 2.1x.

Wiele mądrego napisano o brzmieniu starszych konwerterów R-2R ladder jak AD1865 w stosunku do nowych delta-sigma.
http://www.ankaudiokits.com/DAC-RR2-Part1.pdf

Bazą muzyczną jest starszy APPLE MAC MINI z serwerem TWONKY.


MAC wiele zalet, jak niskie zużycie prądu, dobra wydajność, jest bezgłośny, można nim zdalnie zarządzać z IPADA itd. Jest dedykowany tylko do muzyki zgromadzonej w plikach bezstratnych FLAC.

Zastanawiałem się nad NASem - czyli dyskiem sieciowym z oprogramowaniem muzycznym, ale jednak wybór padła na Maca.

Poza zgrywaniem muzyki z płyt CD za pomocą programu dBPoweramp lub EAC (Exact Audio Copy) kupuję trochę muzyki z HDTRACKS.COM.


Tak wygląda cyfrowa część toru muzycznego...

14.02.2014

30.03.2015

Cały szum wokół Spotify, przy dobrym szybkim łączu internetowym i miesięcznych kosztach ok 30zł przy koncie PREMIUM, transmisja do 320kb/s, brak reklam -  kusiło.

Pierwsze odkrycie jakie miałem niedawno, to przy firmware DAVAAR Linna była obsługa AIRPLAY, czyli bezpośrednie wysyłanie dźwięku z IPADA do Linna, np z aplikacji Spotify na ipadzie.

Okazało się jednak, że po godzinie pracy AIRPLAY odczuwam zmęczenie podobne do tego jakie mamy po długiej rozmowie przez telefon komórkowy. Ciągły strumień danych generowany z routera do Ipada i z Ipada do routera robi swoje. To nie to samo co przeglądanie internetu, gdzie wysyłane porcje danych są małe i w odstępach czasowych. Tutaj nadajnik pracuje pełną parą!

Kolejnym odkryciem był SONGCAST, czyli mała aplikacja instalowana na komputerze, przekierowująca strumień dźwięku do LINNA połączona z odpowiednią opcją SONGACSTową w firmware Linna DAVAAR.

Teraz możemy wykorzystać program Spotify na MAC MINI. Pozostaje pytanie jak sterować nim z Ipada? MAC MINI nie ma podłączonego monitora i klawiatury. Stoi na półce koło routera i jest podłączony do niego po Ethernecie kablem.

Korzystam więc z możliwości wykorzystania ekranu IPADA jako zdalnego monitora/ klawiatury do MACA MINI.  Są do tego różne aplikacje. Praca jednak na zdalnej aplikacji na MAC MINI poprzez ipada jest kłopotliwa.
Na szczęście okazało się, że natywna aplikacja SPOTIFY na ipadzie synchronizuje się z aplikacją SPOTIFY na MAC MINI i działa jak jedna aplikacja! Cała układana jest więc kompletna!

Podsumowując:

Aplikacja Spotify na ipadzie steruje aplikacją Spotify na MAC MINI. Aplikacja LINN SONGCAST na MAC MINI przekierowuje strumień muzyki ze Spotify na MAC MINI na LINNA podłączonego także do routera po kablu. Wszystko idzie po kablu poza samym sterowaniem muzyką przez IPADA.
Firmware DAVAAR na LINN odbiera muzykę z SONGCASTA na MAC MINI.

Można sterować źródłem muzyki Spotify/ lokalny serwer muzyczny TWONKY, z aplikacji na ipadzie Chorus DS HD, lub innych darmowych Linna.

Mam wiec za kilkadziesiąt złotych miesięcznie dostęp do przyzwoitej jakości muzyki poprzez internet i zestaw HI-END audio, bez zdrowotnej uciążliwości przesyłania tego wszystkiego przez WI-FI.

Songcast:
http://oss.linn.co.uk/trac/wiki/DownloadSongcast

W Songcast można na stałe ustawić przekierowwyanie muzyki na linna. Uruchamia się automatycznie po włączeniu MAC MINI.

Można też ustawić automatyczne otwarcie/uruchomienie SPOTIFY na MAC MINI.

Wszystko działa więc automatycznie po uruchomieniu komputera. Mac mini wyłącza się przytrzymując mały przycisk z tyłu obudowy. Nim też się włącza cały system. Proste.

...a an horyzoncie TIDAL z muzyka bez kompresji...i wchodzi do Polski od 31 marca 2015!

Nie minął dzień i mamy Tidala w domu!
Nie wszystko jest bez kompresji. Niektóre nagrania są kodowane w stratnym AAC, ale wiele to po prostu FLAC. Steruję z ipada aplikacją Kazoo i  prownywałem wielokrotnie nagranie do nagrania z moimi lokalnymi flacami i....gra IDENTYCZNIE! To jest objawienie, choć samo Kazoo nie umywa sie do aplikacji Spotify w wygodzie pracy.
To jest przełom w domowym słuchaniu muzyki!

01.04.2015

Cały czas testuję TIDAL.
Wielką jego zaletą jest naturalne natywne wsparcie (co za okropna nomenklatura!) dla LINNA DS.
Oznacza, to , że nie potrzeba żadnego serwera typu MAC MINI, tylko aplikację na ipadzie LINN KAZOO. Niestety nie jest to szczyt ergonomii.
Poprzez LINN KONFIG na PC lub MACu możemy skonfigurować sobie jaką jakość muzyki będziemy pobierali przez TIDAL, w moim przypadku ustawiłem oczywiście "looseless FLAC."
Jeżeli wyszukana muzyka jest w formacie FLAC to gra identycznie jak moje zasoby lokalne. Często jednak jest to AAC 96kbps, lub mimo, że pojawia się lista utworów i płyta, jest komunikat "no audio" lub "brak zgody na streaming" i nie można jej posłuchać. Dotyczyło to np. wielu płyt Jarretta.
Początki są obiecujące, choć widać problemy wieku dziecięcego.

29.01.2016

Czas trochę oczyścić wnętrze Sneaky'ego:


Kawał komputera. Spora środkowa część to wzmacnicz 2x 20W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz